"W imieniu prawie1000 osób niepełnosprawnych z 27 placówek Fundacji im. Brata Alberta zwracamy się o podarowanie 1% z Twojego podatku
FUNDACJA IM. BRATA ALBERTA, numer - KRS 0000028246
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski – prezes Zarząd Krajowy”
Darowizny można także wpłacać na konto:
Bank PEKAO SA, ul. Pijarska 1, Kraków
21 1240 4533 1111 0000 5428 2421
Osoby przekazujące fundusze z zagranicy:
SWIFT (BIC) : PKOPPLPW
IBAN: PL 21 1240 4533 1111 0000 5428 2421
Dzisiaj jest 30 rocznica Grudnia , z racji życiorysu winien powiedzieć, co czuję, tak dla samego siebie , jednego z wielu „ kamieni na szaniec”.
"Jeszcze tym razem czołg, pałka i tarcza,
Jeszcze tym razem może wam wystarczą,
Jeszcze tym razem można zdeptać butem.
Lecz raz następny? O, nie wątpcie o tym,
O, bądźcie pewni, że następnym razem
Fala przybierze i znów tamy zerwie.
I wtedy drżyjcie, bo wtedy zapewne
Już nic nie wstrzyma tych, którzy raz jeszcze
Głowy schylili. Bo oni powstaną
I znowu wyjdą, i wyłamią bramy(…) C.Miłosz
Minister R.Sikorski "... gen.W.Jaruzelski został za stan wojenny odznaczony orderem Lenina.."
Monika Szwaja ( pisarka szczecińska) " wyrzucono mnie .... byłam niegrzeczną dziewczynką..."
Włodek Kałuża ( szef NZS-u PS)" ...nie wsadzono mnie bo akurat znosiłem wózek z moją córką..."
Andrzej Pozlewicz ( naukowiec ,kolega z redakcji Głosu Studenckiego ,pisma NZS-u PS 1980/81)
"... zdumiewa mnie jak wielu jest teraz kompatantów..."
Z tym mi dzisiaj skojarzyła się rocznica obwieszczenia stanu wojennego w PRL-u.
Jerzy Andrzej “Dżerry” Kornicki był moim szefem przez ponad rok czasu na VOS Cannie. Canna to stara brazylijska płaskodenka budowana na Amazonkę jako errv (emergency responsobilty & rescue vessel) zaadaptowana na North Sea jako standby. .Mimo wysiłków armatora brytyjskiego pozostała konstrukcja raczej braziliano czyli zawsze coś się popsuło. Ale właśnie w takim ogniu problemów wychodzi najlepiej charakter człowieka. I okazało się, ze Dżerry ma charakter bardzo dostosowany do takich warunków ; jest spokojny i metodyczny. Zawsze starał się mnie uporządkować, powiadając; Misiek nie za szybko i po kolei, step by step. Tak, że była z nas w jakimś sensie dobrana para ,on mistrz organizacji i ja master improwizacji.
Dżerry w siłowni m/v Viking Canna w 2008
Jako,że jest nas zazwyczaj 3 sztuki w maszynie ,mieliśmy do pomocy prawie co rejs, innego 3/e ,od Dżacentego, poprzez brytyjskich taryfiarzy, do oryginalnego Sikha czyli Lwa ale juz bez tradycyjnego warkocza i noża .No i się pływało zazwyczaj pod skipperem J.Atkinsonem starym, wtedy 67 letnim, ale jarym Angolem mieszkającym w Dubaju.
Jerzy pochodzi z miasta o silnych tradycyjach morskich jakim jest Częstochowa ,tu tez ukończył technikum mechaniczne .Potem podjął naukę na WSM ale z powodów ekonomicznych przerwał ją i poszedł pływać do PPDiUR Gryf. Tam też spotkał się w jednej kajucie z innym moim kolesiem, Sławkiem M. znanym tyż jako ZetChaeN. Razem zaczęli od sypania węgla do kotła i razem później awansowali na mechaników, a po upadku polskiej floty rybackiej ,odeszli na morskie saksy.
Sławek w kabinie m/v Bue Iona w 2008
Dżerry pierwszy i popływał sobie u Greków i innych morskich Scytów. Był to los zresztą około 40 tys. polskich marynarzy i rybaków zwanych obecnie kontraktowymi . Czasami zdarzało się , że dolarowy armator wcale nie był taki dolarowy i można było zostać bez kasy , a przynajmniej poczekać na nią jakiś kawałek czasu. W czasie lat 90 wraz ze wdrażaniem konwencji Solas i STCW wzrosła też pewność zarobków marynarskich . Na początku nowego milenium Dżerry spotkawszy innego swego mate’a Tomka C. ,za jego poparciem, poprzez Classic Crewing, załatwił sobie prace na offshorach wtedy w BUE Cyprus. Pamiętał tedy tyż o kolesiu z kajuty, Sławku i jeszcze o innych paru mate’ach. Oczywiście jak w każdej uczciwej branży przy naborze do kompanii żeglugowej obowiązują konkursy kwalifikacji i sea doświadczeń, ale dobra znajomość czyli marynarskie plecy i owszem ,raczej nikomu nie zaszkodziły a nawet mocno angaż przyśpieszały . Czas znalezienia pracy dla marinero jest silnie ważny ,gdyż wiadomo, po wyokrętowaniu , marienros szybko się nudzą ,zazwyczaj zwykle z powodu braku kasy ( na lądzie często się nie płaci pensji) .Takoż Jerzy zaczął pływać na offshorach , w tym ,najdłużej pobujał sie m/v Bue Staffie, którą zresztą odprowadził do nowego duńskiego armatora. I właśnie tedy ,w 2007, spotkaliśmy się na Cannie .Tam nawiązaliśmy pen kontakt ze znaną szczecińską pisarka- Monika Szwają . W wyniku naszych morskich opowieści pewien zdolny młodzieniec w „Gosposi prawie do wszystkiego” trocha został z zerodowany wiatrem i sola Morza Ponocnego. Po poważnej awarii steru i odstawieniu Canny na dry dock ,Dżerremu zaproponowano odbiór Vos Seekera ze stoczni Zamakano, w Santurcji pod Bibao. Jurek at once poparł moją kandytaturę i udało mu się ściągnąć mnie także do Hiszpania .Viva Espania.! I tak zaczęliśmy pływać na brand new diesiel elektryku, ale jako zmieniające się secondy . Po pewnym czasie Jurek został c/e ,ale w wyniku braku porozumienia z pewnym Szkotem, co był niestety skipperem, przeniósł się na Vos Tradera, innego nowego errv o napędzie klasy diesel elektryk. Tam pływa do tej chwili . Spotykamy się czasami jako w tej irlandzkiej słynnej balladzie stoi przy whisky ( or whiskey) on the jar wspólnie z innym naszym kolesiem o nazwie Waldi ( to będzie temat innej bajki)
Jerzy Andrzej jest aktywnym członkiem Stowarzyszenia Starszych Mechaników Polskich gdzie jest strażnikiem tradycyji morskiej . Jest tyż pasjonatem i znawca win oraz dość nieznanych samochodów o nazwie Daimler Benz Mercedes. Na koniec jedno z ulubieńszych powiedzonek Dżerrego alias Sęk ;” o przy tym ( kolesiu przypis ZK) możesz śmiało otworzyć bulaje, nie wyleci.”
Minął ponad miesiąc , kiedy to powitaliśmy nową wnusię Anastazję Ewelinę
Ostatnio jedna moja pen-koleżanka poprosiła o finansowe wsparcie w zakupie koflatora ,który pozwoli tej bardzo dzielnej osobie chorującej na rdzeniowy zanik mięśniowy żyć aktywnie mn. dokończyć doktorat. Będę wdzięczny za każde wsparcie finansowe dla Magdy.
Ewentualne darowizny należy kierować na: Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym, Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa
• nr rachunku odbiorcy: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Prowadzone przez: BNP PARIBAS Fortis Polska S.A.
tytuł wpłaty:Magda Kulus
Blog Magdy jest o przygodach, wzlotach i upadkach oraz wspólnym życiu Blondyna i Blondyny. Blondyn to Igor, golden z Fundacji Alteri, który jest psem asystującym. Natomiast Blondyna to Megi - chora na zanik mięśni miłośniczka psów i zwierząt wszelkiej maści
http://blondyniblondyna.blox.pl/html
I have a one pen-pal Magda, who is serious and chronic ill from a muscles atrophy. Lately she ask me and through me, my friends and acquaintances, about any donation for purchase the one medical device, named mechanical insufflators, which would help her to active life. If anybody could help to Meggi, even any low amount of money, I will be very thankful. Any banking transfer could be sent as below:
Foundation Avalon – street M. Kajki 80/82 flat 1, 04 -620 Warsaw
International Bank Account Number
IBAN: PL62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
SWIFT/BIC: PPAB PLPK
Transfer title :Magda Kulus
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 4 519 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Zbigniew Koreń marinero z welcome to machine
filozof z upodobań
syn Sybiraków
eks PK & EA
Skype zibimar58
zbigniew.koren@wp.pl
Podaruj DZIECIOM 1%
KRS:0000028246
Fundacja im Brata
Alberta